Fundator wniósł do fundacji udziały spółki i nieruchomości. Statut zapewnił dzieciom świadczenia na start w dorosłość, a zarządzanie firmą powierzył najbardziej zaangażowanemu z nich. Ryzyko rozdrobnienia udziałów zniknęło.
Właściciel kilkunastu lokali na wynajem przeniósł je do fundacji rodzinnej. Czynsze pracują w fundacji bez bieżącego podatku, a rodzina otrzymuje świadczenia zgodnie ze statutem, bez współwłasności i sporów o zarządzanie.
Połączyliśmy fundację rodzinną z planem spadkowym obejmującym aktywa w dwóch krajach. Statut i testamenty działają jak jeden system, a bliscy wiedzą dokładnie, czego się spodziewać.
Fundacja rodzinna to osoba prawna, która gromadzi majątek rodzinny i zarządza nim w interesie beneficjentów, zwykle członków rodziny fundatora. Zakłada się ją po to, aby firma i aktywa nie rozdrobniły się przy dziedziczeniu, a rodzina korzystała z majątku według jasnych reguł zapisanych w statucie. W polskim prawie fundacje rodzinne działają od maja 2023 roku i stały się podstawowym narzędziem planowania sukcesji w firmach rodzinnych. Porównanie z klasycznym testamentem znajdziesz w artykule Fundacja rodzinna czy testament?.
Fundusz założycielski wniesiony do fundacji rodzinnej dolicza się do podstawy zachowku tak jak darowiznę, ale tylko przez 10 lat od wniesienia. Majątek wniesiony wcześniej niż 10 lat przed śmiercią fundatora pozostaje poza zachowkiem. Dodatkowo świadczenia otrzymane z fundacji przez uprawnionego zalicza się na poczet jego zachowku, a przepisy pozwalają rozłożyć zachowek na raty, odroczyć go lub w wyjątkowych przypadkach obniżyć. Skuteczna ochrona majątku przed zachowkiem wymaga więc przede wszystkim czasu i dobrego statutu. Mechanizm rozbieramy na części we wpisie Fundacja rodzinna a zachowek.
Na start trzeba liczyć się z funduszem założycielskim (minimum 100 tysięcy złotych, może być wniesiony w majątku), taksą notarialną, opłatą sądową oraz kosztem przygotowania statutu i dokumentów. Koszty utrzymania fundacji rodzinnej to przede wszystkim pełna księgowość, obowiązkowe badanie przez firmę audytorską co najmniej raz na cztery lata oraz ewentualne wynagrodzenia członków organów. W praktyce roczne utrzymanie zaczyna się od kilkunastu tysięcy złotych i rośnie wraz ze skalą majątku.
Fundacja rodzinna jest zwolniona z CIT od bieżących dochodów z dozwolonej działalności, na przykład najmu, dywidend czy odsetek. Podatek w wysokości 15% CIT pojawia się dopiero przy wypłacie świadczeń beneficjentom, przekazaniu mienia po rozwiązaniu fundacji albo przy tak zwanych ukrytych zyskach. Świadczenia dla fundatora i jego najbliższej rodziny są zwolnione z PIT, dalsi krewni płacą 10%, a osoby niespokrewnione 15%. Działalność wykraczająca poza ustawowy zakres opodatkowana jest stawką sankcyjną 25%. Podatki fundacji warto spiąć z całościowym planowaniem podatkowym firmy.
Praktycznie każdy majątek: udziały i akcje spółek, nieruchomości, środki pieniężne, papiery wartościowe, a nawet gospodarstwo rolne. Fundacja może prowadzić działalność w zakresie określonym ustawą, między innymi wynajmować nieruchomości, przystępować do spółek, obracać papierami wartościowymi i udzielać pożyczek spółkom powiązanym. Nie może natomiast prowadzić zwykłej działalności operacyjnej, dlatego firmę wnosi się do fundacji w formie udziałów, a nie przedsiębiorstwa.
Majątek wniesiony do fundacji nie wchodzi do spadku po fundatorze, bo należy do fundacji, a nie do niego. Po śmierci fundatora fundacja działa dalej według statutu: wypłaca świadczenia beneficjentom, utrzymuje firmę w całości i realizuje wolę założyciela zapisaną na piśmie. To zasadnicza różnica względem klasycznego dziedziczenia, w którym majątek dzieli się między spadkobierców, często wbrew interesowi firmy.
Najwięcej zyskują właściciele firm i majątku o wartości co najmniej kilku milionów złotych, którzy myślą o sukcesji, ochronie przed rozdrobnieniem i długoterminowym inwestowaniu. Fundacja słabiej sprawdza się przy małym majątku, bo koszty utrzymania przewyższają korzyści, oraz tam, gdzie właściciel planuje szybko skonsumować kapitał. Na pytanie, czy fundacja rodzinna opłaca się w Twojej sytuacji, odpowiada analiza sukcesyjna, którą wykonujemy przed jakimikolwiek dokumentami.
Tak, to dziś najmocniejsze narzędzie planowania sukcesji w polskim prawie. Udziały firmy pozostają w fundacji, więc śmierć właściciela nie uruchamia podziału, spłat wspólników ani wejścia przypadkowych osób do spółki. Statut określa, kto zarządza, a kto korzysta ze świadczeń, dzięki czemu firma zachowuje ciągłość, a rodzina bezpieczeństwo finansowe. Sukcesję można dodatkowo wzmocnić testamentami i umowami rodzinnymi.
Fundacja rodzinna działa już trzeci rok i podstawowe zasady pozostają stabilne: zwolnienie z CIT na bieżąco, 15% przy wypłatach i ochrona sukcesyjna. Ustawodawca doprecyzowuje natomiast przepisy podatkowe, a praktyka interpretacyjna wciąż się kształtuje, między innymi wokół ukrytych zysków i zakresu dozwolonej działalności. Dlatego statuty i plany inwestycyjne fundacji warto konsultować na bieżąco, co robimy w ramach stałej obsługi.
Samo powołanie fundacji u notariusza to jedna wizyta, a wpis do rejestru fundacji rodzinnych trwa zwykle od kilku tygodni do kilku miesięcy. Najwięcej czasu zajmuje etap, którego nie widać w formalnościach: przemyślenie statutu, zasad świadczeń i ładu rodzinnego. Dobrze przygotowany projekt to kilka tygodni pracy z rodziną, ale to właśnie on decyduje, czy fundacja spełni swoją rolę przez dekady.